O małpo! Jak mam zatrzymać mój pędzący umysł?!

Jeżeli kiedykolwiek próbowałeś medytować, na przykład poprzez skupienie uwagi na oddechu przez 5 czy 10 minut to prawdopodobnie zauważyłeś, że po krótkiej chwili pojawiły się myśli.

Ale jak to? Ja tu siadam, skupiam się, koncentruję na oddechu, wykonuję określone „zadanie” a tu nie wiadomo skąd napływają myśli?!

Próbujesz je zatrzymać, a one nic sobie z tego nie robią. Napływają do twojej głowy nie wiadomo skąd. Czasami wydaje się, że możesz to kontrolować i powiedzieć sobie „ok, teraz medytuję, nie chcę o tym myśleć”, skupiasz uwagę na oddechu, nie minęła nawet minuta a tu znów te myśli! Wspomnienia wczorajszej rozmowy z tatą, rozmyślania o czekającym cię weekendowym wypadzie (to są zresztą, strasznie przyjemne rozmyślania), planowanie kolejnej wizyty w salonie masażu (przecież od tego siedzenia tak bolą mnie plecy).

Myśli przychodzą i odchodzą, po jednych, znów nie masz pojęcia, jakim cudem, przychodzą kolejne.

Nasz umysł błądzi, ulega rozproszeniu. Buddyści mówią, że jest jak małpka- rozbiegany i skaczący z gałęzi na gałąź. Z myśli na kolejną myśl, szybko zwinnie, bez zastanowienia, bez większej refleksji. Działa- planuje, porównuje, krytykuje, wspomina.

Jeżeli zauważyłeś, że kiedy siadasz do medytacji, albo próbujesz się na czymś skupić, czy chociażby odpocząć i nie myśleć o niczym to w twojej głowie natychmiast pojawiają się myśli, to (i tu cię chyba nie pocieszę) jest to zupełnie normalne. Nasz umysł po prostu tak ma.

Czy można coś z tym zrobić?

I tak i nie. Najważniejsze to po prostu to zauważać. Jeśli siadasz do medytacji, ćwiczysz uważności i twój umysł się rozprasza, to po prosu zauważ to, zaakceptuj, nie frustruj się i nie martw z tego powodu. Po zauważeniu faktu, że twoja „małpka” znów gdzieś skacze, pogłaszcz ją życzliwie po głowie i puść wolno, niech zniknie na chwile z pola twojego horyzontu. Wróć spokojnie do obserwacji oddechu, skup się na doznaniach w ciele.

Każde zauważenie rozbieganego umysłu i powrót do obserwacji na przykład oddychania, jest momentem, w którym wzmacniasz swoją uważność. Dzięki temu poszerzasz świadomość i być może dzięki temu, że wiesz więcej, możesz dokonywać bardziej świadomych wyborów. Nie koniecznie błądzić w bezkresie myśli bez udziału świadomości.

Myśli będą się pojawiały, ale ty będziesz mieć większą świadomość tego, że nie musisz dać im się wciągnąć i nie musisz podążać za historią, która na ten moment nie tylko nie jest tobie potrzebna, ale być może wcale ci w obecnej sytuacji nie pomaga, a być może nawet szkodzi.

 

Avatar

Pomagam w lepszym zrozumieniu siebie, poznaniu swoich ograniczających nawyków i zmianie ich na zdrowe. Wierzę, że kiedy staniesz się uważna i obecna możesz dokonać w swoim życiu wielkich zmian. Z własnego doświadczenia wiem, że dzięki akceptacji, życzliwości i uważności możemy żyć spokojniej i szczęśliwiej, doceniając każdą chwilę naszego życia. I tego z radością pragnę cię nauczyć.

Szybki kontkat

Dodaj komentarz